Czym
zakończy się rok oczekiwania, marzeń, rozterek, lęków Belli? Czy
rozdarta między uczuciami do wampira i wilkołaka nastolatka zdoła
któregoś z nich wybrać? Czy zdecyduje się na mroczną, ale pociągająca
egzystencję nieśmiertelnego wampira, czy też zwalczy miłość do Edwarda i
zdecyduje się pozostać zwykłym człowiekiem? Czy ten romans skończy się
ślubem? I jakie będą jego konsekwencje?
Ostatnia część przygód Belli I Edwarda. Czy tak wyobrażałyście sobie zakończenie sagi? Ja tak :) Choć razi mnie to, że książka została podzielona na trzy części. Aczkolwiek można lepiej poznać Jacoba (ja niestety nadal za nim nie przepadam). Zapewne też wiele z Was płakało przy czytaniu. Ja osobiście nie. Tak właściwie to rzadko płaczę. Raz mi się zdarzyło płakać na filmie a był to "Król Lew". Nie płakałam nawet na "Tytanicu" choć wiem, że dużo osób płakało na końcówce. Może jestem zimna jak głaz? A może tak trudno mi się wzruszyć? Sama nie wiem. Jednak "Przed świtem" na pewno w jakiś sposób mnie wzruszyła. A cała saga zajmuje miejsce w moim sercu i zapewne nie raz jeszcze będę sięgała po przygody Belli i Edwarda.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz